poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Rodział VII

*z perspektywy Ver*

...Livi
- Prawda czy wyzwanie? - spytał ją Lou, zabawnie poruszając brwiami
- Wyzwanie - wyszczerzyła się blondynka
- Pocałuj Zayn'a w usta
- CO?! - krzyknęła, Horan popatrzył się w stronę Louis'a zabójczym wzrokiem
- Wyzwanie to wyzwanie - wzruszył ramionami
Blondynka nieśmiało podeszła do mulata, kucnęła przed nim, zbliżyli się do siebie i złączyli swoje usta
- Już - jak najszybciej Evans odkleiła się od Malika i przytuliła się do swojego chłopaka, który nie był wyraźnie na nią zły. Uśmiechnęłam się na ich widok, Liv zakręciła butelką, tym razem wypadło na Niall'a
- Prawda czy wyzwanie? - słodko spytała się go
- Wyzwanie - uśmiechnął się
- Hmm... powiedz, że mnie kochasz - popatrzyła się na niego
- To nie wyzwanie to prawda - powiedział jej prosto w oczy, poczym pocałował ją namiętnie. My zrobiliśmy tylko ciche: "uuu..." i biliśmy brawo. Tym razem butelką zakręcił irlandczyk
- LIAM! - krzyknęliśmy razem, kiedy szyjka butelki wskazała na bruneta
- Prawda - powiedział od razu
- Ok.., Kto twoim zdaniem jest najlepiej ubrany z nas tutaj obecnych?
- Myślę, myślę, że Louis! - wszyscy popatrzyliśmy na półnagiego Lou, śmiejąc się jednocześnie. Tym razem butelka wskazała na Harry'ego
- Prawda czy wy..
- Wyzwanie - przerwał mu
- Ok, zatańcz do LMFAO- I'm Sexy And I Know It
Wszyscy zaśmialiśmy się, Liam wziął swój telefon i puścił piosenkę, a Harry zaczął tańczyć, na koniec zrobił "wiggle, wiggle" tak jak jest w teledysku i usiadł na swoje miejsce. Wraz z Livi nie mogłyśmy opanować naszego śmiechu. Butelka poszła w ruch, tym razem wskazała na... Niall'a
- Prawda - powiedział odrazu
- Wyobraź sobie, że jesteś w łazience i nagle ktoś próbuje się włamać. Co robisz? - klasnął w ręce Harold
- Otwieram drzwi, patrzę, kto próbuje się włamać, jeżeli to nieznana mi osoba uderzam jej z liścia, daję kopa, zamykam się i krzyczę, że dzisiaj nieczynne - mówił przez śmiech
- Dziwne.. – skomentował to jednym słowem, Liam, krzywiąc się
- Kręć – dodał po chwili
Wypadło na …mnie!
- Wyzwanie! – krzyknęłam od razu, gdy szyjka butelki wskazała w moją stronę
- Wypij kieliszek wódki bez popitki – zaśmiałam się pod nosem
- Dawaj! – machnęłam ręką
Blondyn zaraz przyniósł kieliszek i nalał do niego alkoholu, sięgnęłam po kieliszek i wypiłam jego zawartość. Skrzywiłam się i potrząsnęłam głową
- Już – powiedziałam odstawiając kieliszek na podłogę. W butelkę graliśmy jeszcze przez parę, paręnaście minut, wszystkim chciało się już spać. Nie dziwię się najpierw dwa filmy, teraz butelka…
Z Liv chciałyśmy wracać do swoich domów, ale chłopakom udało się nas namówić na jedną nockę u nich. Wysłałyśmy tylko sms’y do rodziców z wiadomością, że wrócimy rano, i żeby się o nas nie martwili. Szłam teraz po schodach na górę, kiedy Harry szepną mi do ucha:
- Jak chcesz to możesz spać ze mną
- Chętnie – pocałowałam go w policzek
Chłopak złapał mnie za nadgarstek i pociągnął w stronę swojego pokoju, kątem oka udało mi się zobaczyć, że Evans z Horanem udają się do jego pokoju, uśmiechnęłam się do nich tylko i weszłam do pokoju Hazzy, był normalny; łóżko dwu-osobowe, które zajmowało 1/3 pokoju, szafki nocne, postawione po obu stronach łóżka, na których były lampki, stolik, na którym był laptop, czasopisma, telefon itd., jakieś szafki, zdjęcia, obrazy, plakaty, zwykły pokój nastolatka.
- Idź się wykąp – pokazał ręką na drzwi
- Ok – wzięłam komplet czarnej bielizny, kosmetyki, ręcznik i ruszyłam w stronę łazienki.  Wzięłam szybki prysznic, umyłam włosy, zęby, a w ciało wsmarowałam balsam poczym wyszłam. Przed drzwiami czekali już Zayn i Liam.
- Wolne – dodałam wchodząc do pokoju Styles’a, siedział na łóżku z laptopem na kolanach
- Teraz ja idę, jak chcesz to możesz skorzystać z laptopa – dał mi buziaka w policzek i wraz z przygotowanymi rzeczami poszedł się wykąpać
Usiadłam na łóżku.
„Wygodne” powiedziałam sama do siebie, w Internecie sprawdziłam swojego Facebook’a; Nic nowego prócz kilku wiadomości ze zdjęciami z wczorajszej imprezy. Byłam zmęczona, odłożyłam laptopa na stolik i położyłam się na łóżku, zaraz przyszedł Harry, obróciłam się plecami do niego, zaraz po tym poczułam jego rękę na moim brzuchu, a głowę położył na mojej szyi, w jego objęciach czułam się taka… bezpieczna, zaraz po tym zasnęłam.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz