wtorek, 21 sierpnia 2012

Rozdział V

*z perspektywy Ver*

Trzymając Harry'ego za rękę wyszliśmy przed dom, na ogród, nie był za duży, ale to przez krzewy i kwiaty, które go ozdabiały, na środku rozstawione były krzesła, huśtawka ogrodowa oraz grill, przy którym już urzędował Zayn. Z Harry'm zajęliśmy miejsce na huśtawce, a reszta na plastikowych krzesłach rozstawionych w okół stołu.
- Może ci pomóc? - spytałam się Zayn'a
- Nie, grill to moja specjalność - zaśmiałam się i wróciłam na swoje miejsce,  wtuliłam się w Harry'ego i powoli odpychaliśmy się nogami od podłoża. Spojrzałam na Zayna, który kładł kolejne porcje mięsa na ruszt, później na Livi i Niall'a, którzy ganiali po całym ogródku. Gdy Evans przewróciła się na Horana, a ten ją pocałował uśmiechnęłam się sama do siebie i puściłam oczko w stronę przyjaciółki. Jej ideałem zawsze był blondyn z niebieskimi oczami, teraz trafiła na takiego, no z wyjątkiem tego, że był farbowany. Od moich rozmyśleń odciągnął mnie Harry
- Hej, żyjesz? - pomachał mi ręką przed nosem, zaśmiałam się
- Tak, tylko troszkę się zamyśliłam - odparłam
- Gotowe! - krzyknął Zayn
Każdy nałożył sobie porcję mięsa na plastikowy talerzyk, wziął chleb i zaczął jeść wyśmienicie przygotowane jedzenie. Nagle na ziemię zaczęły spadać pojedyncze krople wody, a za nimi coraz większe, nikt nie spodziewał się, że zacznie padać.
- No to zajebiście - uderzył dłonią o kolano Zayn, przeżuwając kawałek kiełbasy
- Ekhemm... wyrażaj się - skarcił go Liam
- Dobra, zbieramy sprzęt i uciekamy do domu - dodał
Krzesła, stół i grill zanieśliśmy do garażu. Talerze, sztućce i mięso wziął Zayn i jako pierwszy pobiegł do domu, zaraz po nim Liam, Louis, ja z Harry'm oraz Niall, który wziął Livi na ręce.
- To co robimy? - spytał Lou ściągając przemoczone buty
- Może pooglądamy horror? - pocierał ręką o rękę Liam, wszyscy zgodziliśmy się na ten pomysł
- Czekajcie, pójdę do wypożyczalni - zadeklarował się Horan
- Idę z tobą - złapała go za skrawek koszuli Liv
Sklep z wypożyczalnią filmów znajdował się na przeciwko domu chłopaków, więc zakochani wrócili po jakiś 5-10 minutach w rękach trzymając dwie płytki z nagranymi na nich filmami.
- To jak oglądamy? - spytała Liv ściągając mokrą bluzę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz