sobota, 18 sierpnia 2012

Rozdział III

*z perspektywy Ver*

Staliśmy tak jeszcze kilka sekund wpatrując się w ledowy napis "Silver"
- Zaproszenia proszę - odchrząknął napakowany facet blokując nam dostęp do klubu
Chłopcy popatrzyli na siebie, szeptając coś między sobą, wraz z Liv patrzyłyśmy się na nich z miną w stylu: WTF?
Zayn przeprosił nas na chwilę i poszedł porozmawiać z ochroniarzem na osobności zaraz natomiast wrócił i otworzył nam drzwi Silver. W środku było dość tłoczno, reflektory rozświetlały salę, a po lewej stronie znajdował się barek z napojami.
- No to na rozluźnienie drinki? Ja stawiam - klasną w ręce Niall
Chłopak, co chwilę spoglądał na Livi, z resztą ona na niego też, tak słodko razem wyglądają, tylko żeby jej nie skrzywdził, Evans za dużo przeszła, za dużo razy ją zraniono nie pozwolę, aby znów musiała przez kogoś cierpieć, martwię się o nią, jest dla mnie jak siostra, o której zawsze marzyłam...
Poszliśmy za irlandczykiem, usiedliśmy na krzesłach, które były rozstawione naprzeciwko barku, chwilę później każdy prócz Liama sączył alkohol. Zrobiło mi się trochę gorąco, więc zdjęłam sweter.
A chwilę później już tańczyłam z chłopakami, podeszłam do barku, oparłam się łokciami o blat baru i zaczęłam rozglądać się po pomieszczeniu, głośna muzyka, roztańczeni ludzie... Nagle ktoś podsuną mi pod nos drinka, to był Harry
- Dzięki - uśmiechnęłam się i wypiłam zawartość literatki
Popatrzyłam się jeszcze na miejsce, które przed chwilą zajmowali "zakochani", nie było ich, ale zaraz zauważyłam ich jak tańczą na parkiecie. Zamówiłam jeszcze parę drinków i innych mocniejszych trunków.
- Chodź tańczyć - powiedział trochę pijany Harry ciągnąc mnie za nadgarstek, nie miałam nic przeciwko, w sumie przyszłam tutaj aby się zabawić, kątem oka zerknęłam na Liv, całowała się z Niall'em.
DJ puścił jakiś wolniejszy kawałek, Hazza objął mnie w pasie i przybliżył się do mnie, a ja wtuliłam się w niego, i razem bujaliśmy się w rytm piosenki. Podniosłam głowę, loczek patrzył mi się prosto w oczy, przybliżył swoją twarz do mojej i pocałował mnie, krótko, ale namiętnie. Zaraz po tym udaliśmy się do barku, gdzie spotkaliśmy Zayn'a, Louis'a, Livi, która siedziała na kolanach irlandyczka i popijała jakiś alkohol oraz Liam'a, który pił sok pomarańczowy. Przy barku siedzieliśmy jeszcze przez parę minut, pijąc drinki oraz wsłuchując się w opowieści totalnie pijanego Louis'a. Zayn zaraz pobiegł do jakieś blondynki i zaczął z nią flirtować, a później razem zaczęli tańczyć i wygłupiać się tak jak my. Najlepsza impreza, na jakiej kolwiek byłam, nigdzie się tyle nie naśmiałam, nie napiłam i nie natańczyłam. Sama nie wiem jak w ogóle się skończyła...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz